Aro1234 napisał(a):

Aha czyli, że Austria, Walia i Irlandia Północna są mocniejsze aniżeli Belgia, Serbia czy Finlandia?
Portugalczycy się obijali? Hahahahaha... Ciekawe, bo wiele nie brakło, żeby ta słabiutka Serbia i słabiutka Finlandia ją wyjebały z gry na Mistrzostwach Europy. Awansowaliśmy bo przeciwnicy tracili pkt z kelnerami? No tak - ale my też traciliśmy!
|
Portugalia to nie Anglia, nie Niemcy, nie Włochy. Portugalia to drużyna, która w niewiadomy sposób umie coś robić na turniejach. Mają mocnych obrońców i dwóch-trzech piłkarzy w przodzie. Teraz mają Ronaldo i Quaresmę, ale poza tym mają zwykłych solidnych grajków, nic czym można się zachwycać.
Na dodatek duże drużyny zawsze się obijają w eliminacjach, co czasem kończy się dla nich nieciekawie, vide Anglia.
Walia prawie pojechała na euro2004, Austria w tamtych eliminacjach to była zupełnie inna drużyna niż teraz, o wiele bardziej doświadczona. Irlandia to masa zawodników z Premiership. Dla porównania Belgia z którą graliśmy, to były drużyna w przebudowie, oparta o młodych graczy, Serbia po kompromitacji na MŚ była w zupełnej rozsypce i jest do tej pory, Finlandia to po prostu Finlandia. Ktoś się nią kiedyś przejmował? Zawsze grali antyfutbol, a my zupełnie sobie z tym nie poradziliśmy, dostać 3-1 u siebie od Finów to jest jednak kompromitacja.
Aro1234 napisał(a):

|
Nazywanie Armenii kelnerem jest również nie do końca na miejscu, bo tego typu zespoły mimo żadnych umiejętności technicznych, na swoim boisku zawsze są w stanie zrobić niespodziankę. Grają do końca, niezwykle ambitnie, a i strefa klimatyczna do najfajniejszej nie należy.
|
Mikre masz chłopie pojęcie oświatowym futbolu. Ormianie, Azerowie, Gruzini- oni wcale nie są słabi technicznie, tam jest wielu lepszych technicznie zawodników niż w Polsce. Ich problemem jest szybkość, odpowiedzialność, ogólnie pojęta taktyka i nieumiejętność gry defensywnej. Dlatego, że nie potrafią odebrać piłki, przerwać akcji, dobrze się ustawić i zawalają przejście z ataku do defensywy, muszą grać ostro i z zaangażowaniem. To nie wynika z ich wyjątkowo zadziornego charakteru tylko z braku umiejętności taktycznych.
Miarą kelnerstwa nie jest to jak indywidualnie prezentują się piłkarze, tylko jak gra drużyna. W tej chwili wszystko idzie w kierunku uczynienia Polski kelnerami, bo nasz zespół nie funkcjonuje jako drużyna.
WBIJCIE TO SOBIE DO GŁÓW- FUTBOL TO GRA ZESPOŁOWA!
Aro1234 napisał(a):

|
Na EURO nie stwarzaliśmy zagrożenia pod bramką Niemców? Już w 1. albo 2. minucie meczu powinno być 1:0 dla nas, ale niestety jeśli dobrze pamiętam Krzynówek s.......ił szansę.
|
Niesamowite, no patrz jaki ten los niesprawiedliwy, a co było potem? Ja pamiętam strzał Żurawskiego z pierwszej pólowy i chyba Smolarek coś miał w drugiej.
Aro1234 napisał(a):

|
Mówisz, że zdobywaliśmy po 3 gole z takimi czy innymi zespołami. Nie zauważyłeś, że nasza siła ofensywna wówczas była co najmniej 2-3 razy większa niż obecnie? Kto ma teraz zdobywać te gole? Ofensywny pomocnik Smolarek? Grający piach Żurawski? Czy może drewniany Zahorski? Fakt, Beenhakker powinien skorzystać wreszcie z Brożka, Jelenia czy Wichniarka, ale spójrzmy prawdzie w oczy - nasz potencjał, albo inaczej - nasze możliwości są na tyle niewielkie, że każdy dobry wynik z zespołem z pierwszej dwudziestki rankingu FIFA winien być uznany wielkim sukcesem...
|
Pewnie nie strzelamy bramek, bo jesteśmy niewiarygodnie słabi i nie mamy piłkarzy. To, że Jeleń, Wichniarek, Brożek i Zieńczuk nie jadą na turniej to nie wina trenera, przecież on nie odpowiada za to jakich ma piłkarzy.
Aro1234 napisał(a):

|
Zaraz powiesz: Smolarek jebnął 9 bramek w eliminacjach. No tak - ale 4 wbił Kazachstanowi...
|
Franek też chyba 4 władował Azerom i co z tego? Benhałer świadomie uszczuplał nasz potencjał ofensywny nie korzystając z zawodników w formie. Tu nie chodzi o brak Brożka, czy Jelenia. Tu chodzi o brak i Brożka i Jelenia i Wichniarka i Zieńczuka i w pewnych okresach kilku innych piłkarzy, że wymienię tylko Kosowaskiego i Sikorę. Koniunkcja, a nie alternatywa, jeden piłkarz nic nie zmieni, ale pięciu już tak.
Aro1234 napisał(a):

|
Jedyna opcja na poprawę tego stanu rzeczy to zmiana góry i systemu szkolenia młodzieży.
|
Nie przeczę, że to wymaga poprawy, ale o tym wiemy od dawna. A nawet poprawa w tej chwili da efekty za 5-10 lat. Jedna rzecz nie wyklucza drugiej. Długofalowo potrzebujemy istotnych reform w polskim futbolu, krótkofalowo potrzebujemy zmian wokół reprezentacji.