|
Ten artykuł w "Polsce" nie jest żadnym odkryciem. Różnica jest taka, że to co było zawsze czyli wyładowywanie swych frustracji przez miśków na aresztowanych kibicach chyba po raz pierwszy przebija się do mainstreamu medialnego. Nie pamiętam czy kiedyś poważna opiniotwórcza gazeta wprost pisała o tym, że aresztowanych kibiców prześladuje się na komisariatach. Tym razem może choć część z tych socjopatów w mundurach za to odpowie, ale jak znam życie kumple będą kryli i wszystko rozejdzie się po kościach.
Misiaków ta akcja ewidentnie przerosła. Gdyby było inaczej to szybciej rozwieźliby zatrzymanych po mazowieckich dołkach i nie mieliby problemów z legalnym wymuszeniem przyznania się do winy odpowiedzialnych za tą rozpierduchę mając dobry monitoring. A tak biciem i groźbami zmuszali przyznania się do winy całą grupę, zamiast oskarżyć tych, którzy powinni mieć zarzuty. Jeśli te hurtowe prokuratorskie zarzuty trafią do sądów to policja będzie w przysłowiowej czarnej dupie. Następnym razem pewnie im się nie będzie chciało brać na dołek kilkusetosobowych grup, z których hoolsów jest może parę procent bo widać, że nie umieją tego przeprowadzić.
Problem będzie miała Legia bo jakby się sprawa nie potoczyła dalej w mediach i tak napinka między władzami, a ultrasami wzrośnie bo obie strony będą snuły teorie spiskowe. Walter będzie oskarżał SKLW, że zorganizowali napierniczankę, a SKLW będzie zarzucało ITI, że wpływało na policję. Jak się ma takiego właściciela i takie stowarzyszenie kibicowskie to potem takie są efekty.
Ostatnio edytowane przez Estovic : 09.09.2008 o godz. 12:50.
|