|
Co do meczow to ja mam tylko 1 marzenie.
Jesli chodzi o Barce to gdybym mial wybierac miedzy dwoma niewielkimi wtopami a tym co sie stalo, czyli pierwszy mecz ktory zalatwil wszystko i drugi ,wygrany - o honor , to zdecydowanie wybieram ten wariant ktory sie zdarzyl.
Wygrac z Barca ,nawet gdzie nic nam to nie dawalo , to jednak cos i zapamietamy to do konca zycia.
Jednak z Angolami mam nadzieje ze bedzie inaczej i chcialbym zeby po pierwszym meczu, kwestia awansu nie byla rozstrzygnieta - nawet jesli zloja nam dupe w Krk.
Mysle ze to nie tylko moja opinia
|