Wojtek_Lok napisał(a):

Klose i Podolski to inna sprawa. Pokolenie Bońków i Szarmachów też już nie ma co wywoływać na tapetę. Ja patrzę obiektywnie na dzisiejszy stan polskiej piłki nożnej i jakoś nie widzę szerokiego zaplecza kadry jakie chciał zbudować Beenhakker. Przecież nie dawno wiele osób chciało powołania do kadry Marcina Kowalczyka, a tu proszę przecież ten chłopak nie nadaje się przynajmniej teraz do gry w kadrze. Dobra nie powołał Wichniarka ale czy Wichniarek kiedykolwiek sprawdził się w reprezentacji? Są piłkarze, którzy nigdy nie przełożą formy klubowej na reprezentacyjną i obawiam się, że także Paweł Brożek może nigdy nie zaistnieć w reprezentacji, bo być może nie ma w niej takiego zaufania jak we Wiśle.
Talenty to pojęcie względne. Jeżeli rzeczywiście by się rodziły to teraz w reprezentacji nie musiałbym oglądać pana Lewandowskiego. Kuleje u Nas cały system szkolenia, od drużyn juniorskich po seniorów więc nie ma co oczekiwać, że będziemy masowo szkolić dobrych piłkarzy.
|
Ale zrozum nie ma takiej możliwości aby nagle przestali rodzić się utalentowani piłkarze, oni się rodzą tyle, że nie ma ich kto i gdzie wychować.
Wojtek_Lok napisał(a):

|
Poprzednie eliminacje zaczął jeszcze gorzej, a na koniec był szał i euforia, że jedziemy na ME. Teraz liczę na to, że będzie podobnie i ta reprezentacja zaskoczy, a jeżeli nie to PZPN będzie miał okazję do pozbycia się Holendra.
|
Ja znowu takiej Euforii nie przeżyłem, bo ja już wtedy czarno widziałem te finały. Bo też nie rozumiem jak można było się jarać 1-0 z Belgią, tak jak my się cieszymy z 1-0 z Barcą, Chyba jest różnica. Beenhakker nie pokazał nic oprócz 2 meczów z Portugalią. Ciekawe czy jak po żałosnym(ale oczywiście wygranym, bo nawet Boniek z nimi wygrał, i jeżeli Leo dokonał by rzeczy nie możliwej to ja chyba nie oglądnął bym już żadnego meczu za jego kadencji) meczu z Sam Marino tez będziesz sądził, że to dopiero początek. Dla mnie to początek, ale końca Beenhakkera.