tormenthor napisał(a):

|
Z tego co ja wiem to raczej Skorża z Bednarzem sie nie za bardzo lubią. A to ze względu na fakt, iż Pan Maciek nie przepada za Jirsakiem i Ćwielongiem i nie dawał im za wiele szans, a przecież Bednarz firmuje swoim nazwiskiem ten 1 mln E, który został na nich wydany. Podobno były ostre tarcia z tych powodów, a także ze względu na to, że wizja polityki transferowej Skorży nie jest tożsama z tą proponowaną przez Bednarza. Warto zwrócić uwagę na to, że np. transfer Diaza to suwerenna decyzja Skorży i od razu bylo widać, że jest pod szczególną ochroną Skorży, bo ów zawodnik grając na początku jego przygody z Wisłą totalny piach, dostawal kolejne szanse az je wykorzystal.
|
"info telefoniczne"
Diaz to suwerenna decyzja Skorży? Znaczy się Skorża go wynalazł na Kostaryce i przeprowadził transfer i nie konsultował się z nikim w szczególności z Bednarzem? Jakoś nie wydaje mi się... Bednarz załatwiał Skorże jak dobrze pamiętam więc nie wydaje mi się żeby się "nie lubieli"
tormenthor napisał(a):

|
Diaza polecili jacyś menadzerowie i przyjechał na testy. Skorża obejrzał go na żywo i stwierdził, że się przyda. Co do Jirsaka wyrażał obawy i nie był przekonany do tego transferu, co pokazał dając mu mało szans w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu. Bednarz zaryzykował i gdyby nie 2 piękne bramki Tomasa na wiosnę, to by za sam ten transfer poleciał ze stołka. Podobno też naciskał Maćka aby ten dawał Czechowi więcej szans co irytowało Skorżę, który nawet gdy pracował w Groclinie, to nie dał się sterować Drzymale.
|
to co piszesz to nic innego tylko
"info telefoniczne"
Chyba że znasz sytuacja ze źródła to wtedy zwracam honor ale tak to są to tylko twoje domysły i spekulacje które nie muszą i zapewne nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości
Na koniec dodam że chyba ze współpracą Skorży z Bednarzem nie jest tak źle o czym świadczy przykład Łobodzińskiego którego bardzo chciał mieć u siebie Skorża i Bednarz go ściągnął do Wisły