|
3 lata temu bodajże, miałem możliwośc chodzić na rehabiliatcje akurat na Wisłę, no i siedział Kuźbik, Rygielski no i Dawidowski obowiązkowo.
Takiego buraczka dawno nie widziałem.
Oczywiscie kontuzje nie z jego winy, wycieli mu z kolan wszytsko praktycznie, no ale
sa gusta i gusciki. Mi od razu ten zawodnik do gustu nie przypadł
A teraz koleś tak biega, jakby w łyżwach po lodzie śmigał, nieumiejąc jeździć.
Idzże w c..j
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|