"W Anglii nie mają takich problemów. Przekroczysz linię oddzielającą boisko od trybun, płacisz kilka tysięcy funtów i więcej na stadion nie wejdziesz. Gdy 46 procent ankietowanych rodzin stwierdziło, że najbardziej przeszkadzają im przekleństwa na trybunach, od nowego sezonu trwa kampania "Cieszcie się meczem". Na każde przekleństwo ma reagować ochrona. Spiker upomina, że faulujący słownie będą wyprowadzani z trybun." - napisano w GW.
- Jeśli to prawda co napisano w Wyborczej, to kibicowanie w Polsce skończy się za jakieś kilkanaście lat (lub wcześniej) tak jak dzisiaj się kończy w Anglii czy Hiszpanii.