|
Lepiej dla Kubicy żeby tonował emocje.
Tak się składa, że to jemu powinno bardziej zależeć na współpracy z BMW niż Niemcom na nim. Zapomina chyba, że póki co nikt nie czeka na niego z otwartymi rekoma w Ferrari czy McLarenie. A wycieczka do innych zespołów oznacza spadek do srodka stawki, a nie wiem czy o tym marzy Robert. Mimo wszystko ci nieudolni i spiskujący Niemcy gwarantuja mu samochód zapewniający podejmowanie walki z ścisłą czołówka. Wiadomo, w każdym wyścigu wypali jakiś zawodnik z innej ekipy i namiesza, nie sposób jednak nie zauwazyć regularności BMW.
Generalnie wk***** mnie z tym ciągłym marudzeniem, jak nie mechanicy to reklamówka, jak nie reklamówka to opony... Nie powie nigdy - "zawaliłem" tylko zamieni to na "zrobiłem co mogłem, na więcej nei było nas dziś stać". W swoim mniemaniu jest geniuszem, tylko jak zwykle wszyscy spiskują przeciw Polakowi.
|