Wyświetl pojedynczy post
Deever
Senior Member
 
 
Od: 05.2006
Skąd: era vulgaris

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#574
Stary 06.09.2008, 22:26
Tu nie o nazwiska chodzi, bo jak atmosfera jest taka, jaka jest, to będzie repra grała piach w każdej konfiguracji i w każdym zestawieniu personalnym. Że Brożek/Lewandowski/Smolarek strzeliliby bramkę dzisiaj? A gdzie są te wszystkie setki, które Piszczek (notabene wystawić gościa na szpicy to niezłe jaja) zmarnował, pozbawiając naszą futbolową potęgę pewnego zwycięstwa?

Efekt Beenhakkera, który sprawił, że 90% dziennikarzy GW onanizuje się codziennie rano i wieczorem patrząc na jego zdjęcie na tapecie, to był zwyczajny efekt nowej miotły, wzmocniony tym, że nowa miotła miała facjatę i nazwisko znane z telewizji. Równie dobrze Listek mógłby wyszukać gdzieś sobowtóra Boskiego Leona - efekt byłby ten sam.

Żeby nie było, że się czepiam, dzięki tym samym magicznym mocom, co Leo "jasna strona księżyca" Beenhakker, sukcesy odnosilii Jerzy "Futbol na tak" Engel, czy Paweł "powołam kogo mi prasa podsunie" Janas.

Najlepsze repry olewają eliminacje, w Europie ciągle istnieją jeszcze drużyny gorsze od naszej, więc dobra gadka, nowa, nieopatrzona jeszcze gęba i opowiedzenie paru świeższych kawałów na odprawie umożliwia zbudowanie atmosfery. Listek sypnie kasą za awans (bo Listek to jest, co by nie mówić, większy cwaniak, i wie, że od doraźnych sukcesików repry zależy jego ciepła posadka) i gitara gra.

A z tego, że Polscy piłkarze należą do ścisłej czołówki najsłabszych w Europie, to chyba wszyscy sobie sprawę zdajemy. O pozycji w branży nie decyduje pokonanie Irlandii Północnej, Walii, czy Serbii, tylko szara, klubowo-pucharowa rzeczywistość. A ta jest dla nas beznadziejna i nie ma co liczyć na sukcesy, tylko zmieniać trenerów jak się im kończy "miesiąc miodowy".

A co do miodu, to Misio z Miodowej naprawdę wie, co robi. Jakby kadra grała padakę, a on skupiał się na inwestycjach w szkolenie młodzieży, bazę treningową, wymianę kadr etc., to już by PZPNem nie rządził, bo 38 mln Kowalskich na prawdziwe wyniki prawdziwych działań czekać nie będzie. A tak to chłop wygodnie na stołku siedzi, od jednych eliminacji, do następnych.

Ale czemu tu się dziwić? Podobna sytuacja jest w Wiśle (vide pensje zawodników a kwestia bazy treningowej), podobna w sejmie (gdzieś od początków XVII w. z przerwą na rozbiory), ot, taka nasza narodowa specjalność.

Ps. To się, cholera, rozpisałem. Wybaczcie.
Ostatnio edytowane przez Deever : 06.09.2008 o godz. 22:28.
Co to k***a jest "rów widokowy"?
Odpowiedz cytując