Ja tam na maratony nie jeżdżę - to znaczy jeżdżę jako ekipa foto zaprzyjaźnionej grupy rowerowej - czasami na rowerze czasami autem
W ogóle w tym sezonie to jest porażka ... 2 mies. prawie na biku nie byłem .... 2 tyg temu 30 km po Lasku Wolskim jako mała rozgrzewka.
Dzisiaj Zielonki - Ojców - Złota Góra- Dolina Szklarki - Rudawa - Mników - Kryspinów i przez Wolski do domu ... 85 km - ale bez treningu - dosłownie umieram

jutro pewnie nie ruszę nogą ani ręką