nce napisał(a):

|
Do Euro 2012 będzie po ruchu kibicowskim w Polsce. To znaczy będzie on istniał, ale na takiej zasadzie jak w Bundeslidze.
|
Jeśli będzie tak jak w Bundeslidze to będzie się można tylko cieszyć.
http://www.youtube.com/watch?v=4GYtfDK-Z0I
http://www.youtube.com/watch?v=zEPuKuXqU8E
http://www.youtube.com/watch?v=On9HuYFrg60
Gorzej gdyby był taki jak w Anglii, ale tam przywalili drakońskie zakazy ze względu na najbardziej rozwinięty w Europie ruch chuligański. U nas minęły te czasy gdy co drugiemu ligowemu meczowi towarzyszyły rozpierduchy. Z paroma wyjątkami (jak na Legii) jest już inna kultura ultrasowska, a hoolsom pozostało organizowanie ustawek na różnych zadupiach. W klubach też mniej postkomuchów zasiada (z wyjątkiem takiego Waltera), którzy chcieliby trzymać za mordę kibiców. Nie widzę żeby nam, czy pozostałym klubom ekstraklasy groziła wojna na noże między ultrasami, a władzami klubów bo obie strony zupełnie inaczej do siebie podchodzą. Zbyt daleko idące wnioski wyciągacie z jednej obławy. To żadna nowość, że prewencyjni to frustraci, którzy gardzą zwykłym kibicemi. Jakoś się ruch kibicowski w kraju nie zapada z tego powodu, a reagujecie tak jakby wcześniej prewencja rozdawała kibicom cukierki i głaskała po główce, a nagle przykręcili śrubę.
Z ciekawości wszedłem wczoraj na forum miśków. Poza typową pogardą dla wszystkiego co kibicowskie pojawia się też krytyka sposobu przeprowadzenia całej akcji jako porażki organizacyjnej choćby z przewożeniem kibiców po komisariatach całego województwa i wsadzaniem ich do świetlic. Nawet wśród niektórych smerfów są głosy, że ta akcja przerosła ich możliwości. Myślicie, że jak teraz przez 6 godzin się męczyli z wsadzaniem zatrzymanych na dołek to co tydzień będą takie obławy robić?
To co się teraz dzieje to konflikt między SKLW, a właścicielem Legii gdzie obie strony dawno przekroczyły granice. To nie jest uniwersalna wojna między polskimi kibicami, a władzami klubowymi.