|
Ja proponuje, zeby organizatorzy poprostu podali godzinę, a nie pytali się uczestników, bo na demokracji to jeszcze nikt daleko nie zajechał.
Krótka piłka, dzień, godzina i tyle.
Kto może - będzie, a kto nie to trudno, nie walczymy o złote gacie.
Ewentualnie można by wprowadzić możliwosć zgłoszenia nieobecnosci przed czasem i wtedy odjąc mu np 10% i dołożyc jedno miejsce z listy oczekujacych.
Pzdr.
|