Wyświetl pojedynczy post
spidey
Banita
 
 
Od: 09.2005
Skąd: (L)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#223
Stary 05.09.2008, 08:24
Dostałem słuszną żółtą kartkę (słusznie zresztą) gdyż za bardzo się zagotowałem, więc postaram się ograniczyć do komentowania suchych faktów na spokojnie.

szark napisał(a):Wyświetl post
Właśnie trafiłem na forum Legii i tak czytam 1 stronę z tematu meczu derbowego i co się od razu rzuca w oczy ? tekst "ustawka na Gdańskim. później przemarsz przez miasto i wjazd z bramą. " panowie jak można być tak głupim i takie plany wrzucać na publiczne forum ? gdzie jak ktoś niżej dobrze się domyślił czytają kibice jak i policjanci z KSP (Klub Sportowy Polonia i Komenda Stołeczna Policji), więc chcąc nie chcąc Legioniści sami podsunęli pod nos policji wszystkie informacje a psy z tego sprytnie skorzystały, to co się później wydarzyło to skandal na całą Polskę ale według mnie nie macie moralnego prawa płakać na całą Polskę skoro do publicznej wiadomości podajecie takie a nie inne szczegóły, następnym razem może w prasie i telewizji podajcie info że się zbieracie i wjeżdżacie z bramami na stadion...
Kibice Legii nie umawiali się na żadnym Gdańskim i to co czytałeś było jedynie ironiczną odpowiedzią jednego z userów (nie miało nic wspólnego z rzeczywistością).


Weszło.com zwęszyło świeżą krew, nowa porcja:
Cytat:
http://www.weszlo.com/fotonews/1220556975_se-kibole.jpg
Mamy już rozstrzygnięty konkurs na najgłupszy tekst na temat "zadymy" w Warszawie. Zdecydowanie wygrał "Super Express" i dziennikarze Piotr Sieńko oraz "Mak". Rozumiemy, że dziennikarstwo tabloidowe ma swoje prawa, a tego typu redakcje stawiają przed autorami wymogi, którym czasami trudno sprostać. Ale tym razem chyba jednak zdecydowanie przesadzono. Szczerze? Gdybyśmy byli tak żałośni jak panowie Sieńko oraz "Mak", to nawet nie chciałoby się nam włączać komputera...

Tekst z "SuperExpressu":(...)
dalej
Cytat:
Chore ceny biletów na Legię

4 września 2008 - 22:53

Temat modny, więc kontynuujemy - Legia sprzedaje bilety na jutrzejszy mecz pucharu śmietnika z ŁKS Łódź. Najtańszy kosztuje 30 złotych, najdroższy 115. Nic dziwnego, że dotychczas na trybunę odkrytą sprzedano osiem wejściówek.

Ceny są zbliżone do tych, jakie FC Barcelona wyznaczyła na mecz z Wisłą Kraków. Około 30 złotych kosztuje też najtańszy bilet na Herthę Berlin i Schalke (warunków oglądania meczu oraz jakości produktu nie porównujemy). No ale w Warszawie jest promocja - do wejściówki dodają dwuletni zakaz stadionowy gratis!
oraz

Cytat:
"GW" gratulujemy obiektywizmu - to po to Michnik siedział? 4 września 2008 - 23:26

http://www.weszlo.com/fotonews/12205...w-wreszcie.JPG
Jak sądzicie - ktoś im każe czy oni tak sami z siebie?
i na koniec
Cytat:
O dwóch takich, którzy rozkładają Legię na łopatki

5 września 2008 - 01:29

Nie będziemy cytować plotek, jakie słyszymy na temat Leszka Miklasa i okoliczności, w jakich po raz drugi został prezesem Legii. Ale przyznacie, że to dziwne, że ITI odkupuje zadłużony po uszy klub, a potem zatrudnia człowieka, który tym klubem wcześniej zarządzał – w sposób taki, że księgowa wyrywała sobie włosy z głowy. W każdym bądź razie drugie podejście Miklasa do Legii wygląda równie źle, jak pierwsze. Klub jak na siebie nie zarabiał, tak nie zarabia dalej, a do tego rozpętała się druga wojna z kibicami. Druga, bo pierwsza była za czasów „pierwszego Miklasa”. Chyba nie na tym ta robota polega...

Są na świecie ludzie, którzy mają dobre chęci, ale za grosz nie potrafią tego przełożyć na coś pozytywnego. Tacy, którym wydaje się, iż wszystko wiedzą i wszystko potrafią (i czasami to nawet prawda!), a mimo to ich życie jest pasmem frustracji i porażek. Wyedukowane kujony, które przyciągają nieszczęścia. Nie wiemy, czy słusznie, ale właśnie z kimś takim kojarzy nam się Leszek Miklas (choć co do dobrych chęci nie jesteśmy pewni) – to inteligentny człowiek, ale nie powierzylibyśmy mu zarządzania warzywniakiem. Bo klienci by się obrazili.

Tak, kraj pełen jest osób, którym wszystko przychodzi łatwo, nawet jeśli zupełnie o to nie zabiegają. I tych, którzy zawsze mają pod górkę. Warto otaczać się szczęściarzami, bo czasem ta kropelka szczęścia spadnie też na ciebie. Ale są i wieczni pechowcy. Ostatnimi czasy można odnieść wrażenie, że Legia przyciąga właśnie takie osoby. Trzeciaka, który rozumy pozjadał, a jak ściąga piłkarza, to się płakać chce. Eliaszewicza, który odpowiadając za marketing sprawił, iż Legia w Warszawie kojarzy się ze wszystkim co najgorsze. I Miklasa, który całe życie z kimś negocjuje i nie może nic wynegocjować – bo znaleźć z nim wspólny język to naprawdę sztuka.

Duet Miklas – Trzeciak rozkłada aktualnie Legię na dwóch frontach, organizacyjnym i sportowym. Ten pierwszy doprowadził do sytuacji, że klub systematycznie traci setki tysięcy złotych z powodu złej frekwencji na trybunach, a piłkarze pozbawieni wsparcia fanów zdobywają mniej punktów niż mogliby. O braku prawdziwej (a nie podrzuconej przez właściciela) reklamy na koszulkach nie wspominamy, ale to też jakieś trzy miliony rocznie w plecy. Trudno wytłumaczyć sobie gorszą cenzurkę dla prezesa. Ten drugi wydaje pieniądze na lewo i prawo i jedyny z tego pożytek jest taki, że... sprowadzani przez niego zawodnicy minimalnie ratują frekwencję na trybunach. Zaszczyt wyjścia na boisko spotyka ich niezwykle rzadko.

Jakie są zasługi Miklasa? Ktoś powie – jest nieugięty i słusznie walczy z chuligaństwem. Nieugięty – prawda. Słusznie walczy – prawda. Tylko co to za walka? Taka, że zwykli kibice klubu (a nie chuligani) z każdym dniem coraz bardziej nienawidzą właściciela Legii. Gdyby taka walka z chuligaństwem i z patologiami była prowadzona w sposób mądry, wszyscy by jej przyklasnęli. Jednak sytuacja, w której policja zatrzymuje 742 osoby pod zarzutem nielegalnego zbiegowiska, a prezes przed kamerą mówi o dwuletnich zakazach stadionowych, sprawia, że ludzie mający do wyboru opowiedzenie się po jednej ze stron, opowiadają się po stronie anty-Miklas. Poza tym... Nieugięty – tak, ale można też powiedzieć, że uparty jak osioł. Słusznie walczy – tak, ale można też dodać, że nie tylko z tymi, co trzeba.

Legia z tym prezesem nigdy nie wybrnie z patowej sytuacji, w jakiej się znalazła. W dodatku ów prezes - jako osoba absolutnie niezdolna do dialogu, bo wychodząca z założenia, że i tak wszystko wie najlepiej - takiego wyjścia wcale nie szuka. Sądzi, że wszystko jakoś się ułoży. Otóż nie ułoży się. Klub w takich okolicznościach zawsze będzie tylko i wyłącznie źródłem frustracji wszystkich. Niestety, ratunku nie widać - ITI nie ustąpi, bo to by oznaczało, że daje sobą rządzić. Kibice też nie ustąpią, bo ich ustąpienie oznaczałoby, że mają zapomnieć o chodzeniu na mecze.

Poza tym jesteśmy ciekawi jednego - może ktoś zadałby sobie trud i obliczył, jakie przychody w ostatnich dwoch latach wygenerowała Legia (transfery, pieniądze z tranmisji tv, z biletów, wpływy reklamowe). Ciekawe, na jakim poziomie mógłby utrzymywać się ten klub, gdyby nie było ITI. Być może by zrobił się drugą Odrą Wodzisław. A być może plotki o dobroczyńcach są przesadzone...

W każdym razie zwycięzców tej całej sytuacji jest wielu - Wisła, Lech, Polonia, Górnik... Cała liga.


Do 7Kotów poniżej: A dlaczego? Łamię regulamin forum, czy o czymś nie wiem?
Temat nazywa się :"Kibicowanie na polskich stadionach" i jak mniemam dotyczy kwestii kibicowskich. Nie widzę tutaj problemu.
Ostatnio edytowane przez spidey : 05.09.2008 o godz. 09:11.
Odpowiedz cytując