Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

A ja pamiętam rewanż z Saragossą, też wczesnym popołudniem....
|
Tylko żeby nie było 4:1 w Lodnynie ... Bo rzadko się zdarzają takie cuda nad Wisłą. Aczkolwiek jesli chodzi o poziom, to myśle że zarówno tamtej Saragossy jak i Tottenhamu jest porównywalny.