Wyświetl pojedynczy post
Ala1955
Czarownica
 
 
Od: 04.2008
Skąd: z Łysej Góry

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#160
Stary 04.09.2008, 12:15
Byłam w ubiegłym roku na meczu o mistrzostwo Polski ME - i już wtedy widziałam na twarzach naszych zawodników lekkie zdziwienie, że na trybunach jest "aż tylu" kibiców a było około 1500 osób.
Byłam w ostatnią sobotę na stadionie Wawelu na meczu ME z Craxą i też chłopaki oglądali się na trybuny a było około 300 osób wliczając mamusie, dziewczyny, siostry zawodników i wszystkie 2-, 3-, 4-, 5- latki biegające koło trybumy. Zwykle na meczach ME nie ma "tak dużej" liczby oglądających mecz (bo nie wszystkich można nazwać kibicami ).
Wczoraj też (oczywiście! bo zawsze jestem) byłam na meczu i cóż. Nasi wyszli na murawę, a tu 5500 osób na trybunach, młyn i duża część kibiców na czerwono, doping (całkiem niezły) do którego oni nie są zupełnie przyzwyczajeni (w sobotę jedyne okrzyki z trybun to okrzyki "mamusiek" ...Kamil nie daj się..., ...Sarenka do przodu... itp) i na dodatek w składzie zdecydowanie "młodoekstraklasowym". No i drużyna Śląska w podstawowym składzie. Mam nieodparte wrażenie że w dużej części zjadła ich trema i "siadła" psychika. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że gdyby wystąpiło 2-3-4 zawodników ME wśród doświadczonych naszych podstawowych grajków lub często grających zmienników to ci młodzi zachowaliby się zupełnie inaczej i prawdopodobnie zupełnie inaczej by się zaprezentowali. Wg moich obserwacji nie są tak źli jak to wczoraj wyglądało, a wprost przeciwnie niektórzy zupełnie nieżli - mówię o naprawdę młodych, a nie grających w ME 24-latkach. Wczoraj zostali "skazani na pożarcie" przez te wszystkie wymienione wyżej okoliczności. Uważam, że jeśli będą wprowadzani do pierwszej drużyny nie "na hurra" tylko powoli i pojedyńczo to możemy mieć z niektórych z nich pociechę.
Dziwi mnie tylko to, że na meczu np. sobotnim wytrzymywali 90 minut prowadzonej również w dość dobrym tempie gry, a wczoraj od 60 minuty te skurcze i "wysiadka" fizyczna - czyżby też wpływ psychiki ?
I ostatnia uwaga Baretto również w sobotę zaprezentował się zupełnie nieźle - chyba będzie z niego pociecha .
Odpowiedz cytując