|
Gra w pierwszej połowie nie wyglądała tak źle. Akcje jako tako się kleiły, były nawet sutuacje. Śląsk nie miał wielu okazji ale zdołał strzelić bramkę. Mecz był wyrównany
W drugiej połowie około 60 minuty nasi zawodnicy zaczęli opadać z sił, zaczęły łapać ich skurcze (!) i wpadły trzy bramki. Wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania w pierwszych 60 minutach.
Wyłania się jednak pewien problem: kto przygotowywał ten zespół do sezonu? Wychodzi na to, że Tomasz Kulawik. Fakt, ża na początku sezonu 20-kilkuletni zawodnicy nie mają siły by rozegrać 90-minut meczu toczonego w średnim tempie zakrawa na kpinę. To właśnie w beznadziejnym przygotowaniu fizycznym upatrywałbym przyczyny środowej klęski.
Totalna krytyka poszczególnych zawodników po jednym nieudanym meczu mija się z celem.
PS: nie zmienia to faktu szkolenie ze młodzieży w Wiśle wymaga totalnej reformy. To jednak temat na zupełnie inną dyskusję.
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
|