Wyświetl pojedynczy post
Gabri
Senior Member
 
 
Od: 11.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#158
Stary 04.09.2008, 11:33
Dobrze, że powstało nowe miejsce na tą dyskusję bo w ekstraklasie za offtopy posty leciały. Do tych z kibiców Legii, którzy uczestniczą w proteście mam kilka słów.

Nie przeczę, że Walter przegina z zakazami, ale sami jesteście sobie winni. Nie ma drugiego takiego klubu w ekstraklasie, który by robił tyle zadym co Legia w ostatniej dekadzie. Ciężko zliczyć ile razy puszczaliście z dymem żyletę i ile razy wszczynaliście burdy po meczach.

Za samej ery ITI wasi hools mieli na koncie przynajmniej kilka spektakularnych akcji takich jak finał PP na Łazienkowskiej z Lechem, czy akcja na mieście po meczu z nami gdy ostatni raz zdobywaliście Mistrzostwo. Bełchatów, Wilno, czy ostatnia akcja to tylko dalszy ciąg waszych odpałów.

Jak dziś pamiętam taką scenkę. Wywiad po finale PP z szefem TVN-u pieprzącego, że to piłkarze Lecha sprowokowali kibiców, itd., itp. Na początku wasze władze przymykały oczy na wasze akcje, aż w Wilnie przekroczyliście kolejną granicę i się wpieprzyli. A że przegięli w reakcji i walą na oślep zamiast szukać jakiejś pozytywnej rozkminy na rozwiązanie tej sytuacji to nie zmienia faktu, że nie ma skutków bez przyczyn.

Że niby ITI stosuje zbiorową odpowiedzialność? Może i tak, ale tak jest zawsze i wszędzie. U nas za odpał jednego Miśka musieliśmy się pożegnać z pucharami na rok. Za podobną akcję kilka miesięcy temu mieliśmy zamkniętą trybunę. U was to nie był jeden nożownik, ale za każdym razem co najmniej kilkadziesiąt, a często kilkaset karków wielokrotnie robiących wiochę w trakcie i po meczach. Nie ma w ogóle czego porównywać.

Hools to wprawdzie tylko część z was, ale jest ich tak spora grupa i tak aktywna, że nie ma bola by nie udało się wam ich zidentyfikować i wypieprzyć z waszego grona gdybyście chcieli to zrobić. Wy wolicie ich tolerować i udawać, że to krasnoludki i agenci Mosadu są winni. Albo pisać obłudne wyrazy ubolewania za to co stało się w Wilnie kryjąc tych, którzy powinni gnić w pierdlu za takie akcje.

O tym, że na każdym meczu napieprzacie na Miklasa i jego rodzinę to już nie wspomnę. Nie przypominam sobie kiedy ostatnio fani jakiegoś innego klubu w ten sposób pozdrawiali prezesa i jego rodzinę. To z kim wy chcecie żeby potem Kowal mediacje prowadził?

Im szybciej zrozumiecie, że jesteśmy w Europie i tolerowanie takich akcji jak w Wilnie już nie przejdzie – tym lepiej dla was. Płacz na forach internetowych nic wam nie da.

P.S.
"GW" nie czytam, ITI nie lubię, ale to nie znaczy, że zmienia zdanie o waszym proteście.

P.P.S.
I jeszcze kilka słów do dzisiejszych komentarzy. Jak ktoś twierdzi, że kibice padli ofiarą spisku Waltera i psów i, że to samo może spotkać nas to niech sobie porówna akcje legijnych z naszymi, a Cupiała do Waltera. To w ogóle inny świat. Jak można na właścicieli swojego klubu patrzeć bez żadnego racjonalnego powodu jak na potencjalnego wroga, który może w przyszłości zrobić akcję do zgnojenia kibiców na Wiśle? Bo na tym polega to poparcie dla legionistów, "bo inaczej nas to spotka".

-S- napisał(a):Wyświetl post
Może moje porównanie nie jest najlepsze, ale czy sytuacja z Wilna choć trochę nie przypomina Ci tej po meczu z Arką. Tylko, że u nas nie było walk z milicją, bo nie weszła na murawę.
Po meczu z Arką stało się to co w wielu ligach się dzieje po zakończeniu sezonu - kibice wbiegają na boisko. Nie ma to nic wspólnego z chuliganką. Z Arką głupotą się popisała ochrona bo nie dopilnowała by kibice wbiegli na boisku parę minut po zakończeniu meczu, a nie przed. Skutkiem tego kibice czekali potulnie dobre kilka minut przy linii końcowej zanim sędzia zakończy mecz (notabene nietypowe jak na zadymę jeśli do takiej to zaliczasz ) i wbiegli natychmiast po tym jak go zakończył. Potem z kilku tysięcy kibiców jakiś debil dał z liścia piłkarzowi Arki - to był cały element chuligański tego dnia. 99% winy za zajście ponosi ochrona, ew. klub za to, że takich ciulów wynajął. Był to jeden raz od wielu lat gdy na Wiśle doszło do takiej akcji gdzie ktoś komuś dał po pysku.

W Wilnie spora grupa zadymiarzy zaczęła rozpierdzielać stadion i wbiegła na murawę. Tam zaczęła się regularna wojna z zastępami litwińskich psów. Wilno było jedną z wielu spektakularnych akcji hoolsów Legii w ostatnich latach, takich jak choćby skopanie i skrojenie medali z kopaczy Lecha po finale PP w 2004.

Cytat:
My mamy szczęście, że mamy Cupiała a nie Waltera-Miklasa.
Rzeczywiście różnica wyraźnie na korzyść Cupiała. Dlatego nie rozumiem tego pieprzenia co po niektórych, że z nami się może stać to samo.
Odpowiedz cytując