|
Z calej tej sprawy przeraza mnie tylko to, ze tak naprawde stary dobry pzpr-owski uklad moze wszystko zrobic.
Walter do spolki z Miklasem i szefem bezpieczenstwa na Legii (zapomnialem nazwiska, byly esbek) ugadali sie z policja i potem rozdmuchali nic (bo nic sie wlasciwie nie stalo) do granic mozliwosci w mediach aby osiagnac zamierzony cel czyli 741 zakazow stadionowych na dwa lata. Przez te dwa lata ITI ma nadzieje wychowac sobie nowych kibicow. Jak im sie uda to potem kolej przyjdzie i na nas. Jakis wyjazd, pociag, jakies zadupie, pacyfikacja jak GKS w Mydlnikach i potem "to kibice zaatakowali", media linczuja, spoleczenstwo wyklina, dostajemy zakaz i kilkaset osob wyeliminowanych ze stadionu. Jakiez to ****a proste.... Jak ktos tego nie widzi to po prostu jest glupi.
|