Wyświetl pojedynczy post
Aaarrgh
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: K6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#133
Stary 03.09.2008, 22:09
Skoro ustaliliście, że ten wątek będzie o Legii to może zmieńcie jego temat, bo jest nieadekwatny do poruszanej materii.

Nie mam zamiaru jątrzyć, ale jak tak obserwuję to "z boku" to postrzegam sprawę podobnie do **darotsok73. Sam mieszkam obok Warszawy i znam kilku legionistów. Są moimi kolegami i dopóki rozmawiamy o czymś innym niż Legia i protest są normalnymi, inteligentnymi i fajnymi ludźmi. Gdy chcę się dowiedzieć jak długo potrwa protest, do jakich realnych a nie wyimaginowanych rozwiązań ma prowadzić i czy cała ta "napinka" ma jeszcze sens, zachowują się jak **kijek - "szkoda mi czasu" albo "nie chce mi się rozmawiać".

Ktoś na tym forum (**7kotów?) wkleił tekst o różnicy w standardach kibicowania wprowadzonych przez ruch LTM. Dodam od siebie, że elteemy przypominają mi ruch religijny, taką sektę - ich wiarą jest Legia, ale nie utożsamiana z klubem tylko z kibicami. Zatem klub nie powinien być im już potrzebny, ale to właśnie opór wobec "wspólnego wroga" cementuje najbardziej... LTM i SKLW mówią, że chcą mieć silny klub, ale tak naprawdę zależy im tylko na sobie - tworzą klub wzajemnej adoracji i klub ogólnej ignorancji zarazem. Czy Barcelona, Real albo Man Utd byłyby tak silne, gdyby przez lata na każdy mecz nie przychodziło po klkadziesiąt tysięcy ludzi? Tak się buduje silne kluby. Kibice PSG też protestują i klub z 10 milionowej aglomeracji nie osiąga sukcesów mając taki teoretyczny potencjał. Ja wiem że klub nie jest bez winy, ale po to natura dała nam mowę, żebysmy się dogadywali.

Wiem że zajawka na trybunach wśród znajomych jest fajna, ale walcząc z zarządem kibice tylko eskalują konflikt. Nie wykazują się przy tym cechami, które sprawiły, że gatunek ludzki doszedł tu gdzie jest dzisiaj. Człowiek ma po to inteligencje, aby umieć przystosować się do nowych warunków, zwłaszcza gdy przypuszcza, że czynnym oporem nie zwycięży. Do diabła - Powstanie Warszawskie już sie skończyło!
Odpowiedz cytując