Dzis po raz kolejny otrzymalismy potwierdzenie, ze posiadamy jedynie 13-14 pilkarzy na wysokim poziomie, a rezerwy ktore mielismy okazje przyobserwowac, odbiegaja od nich w stopniu razacym.
Najbardziej zalamujace jest to, ze tym pilkarzom(?) pilka nie rzadko odksakuje na kilka metrow przy probie jej opanowania, a szereg podan i dosrodkowan laduje poza linia koncowa.
Sytuacji strzeleckich praktycznie nie bylo, a nawet jesli juz sie jakies trafily, to i tak antynapastnik Kmiecik potrafil zmarnowac wszystkie
Jesli ktos mnie naprawde zawiodl, to jest to Maczynski, ktory juz od dawna byl reklamowany jako bardzo utelentowany pomocnik, a tymczasem on jest tak slabiutenki, ze az piszczy. W zasadzie tylko jedno dobre podanie do Kmiecika i cala masa fatalnych zagranian...
A jesli chodzi o tych bardziej leciwych zawodnikow, to tu wszystko w normie, czyli miernie, marnie, momentami beznadziejnie (Dawidowski !!!).
Jedynie Baretto zdradzal symptony kopacza, ktory posiada pilkarski sens i stwarza nadzieje, ze moga byc z niego korzysci pod katem gry w meczach ligowych.
No i cale szczescie, ze za piec dwunasta udalo sciagnac Marcelo, bo gdy Kowalski partnerowal Cleberowi, to jakos to wygladolo, ale kiedy odpowiedzialnosc szefostwa w obronie spadla na jego braki, juz tak tak rozowo niestety nie bylo.