Baretto - jedynu którego śmiało nawet do 11 na mecz ze średniakiem ligowym można wstawić. Za dwa, trzy tygodnie może wygryźć Cantoro
Juszczyk jako tako, Niedzielan coś biegał ale nic z tego nie wychodziło. Mączyński kilka podań do przodu. Kowalski i tak najlepiej z całej obrony. Kmiecik ambitny. O Dawidowskim szkoda pisać... (jakim cudem On a nie nawet Kmiecik wszedł na końcówkę meczu z Cracovią?)
A o Zalewskim który podarował 2 bramki Śląskowi to co można napisać? Chłopak musi duuuużo pracować! No i kiks Jani też niezły
Ten mecz pokazał tyle -
NIE MAMY ŻADNYCH REZERW!