Pokazałeś właśnie swoją słabość - nie mówię o braku argumentów, bo tych nie miałeś już na początku naszej dyskusji. Moi drodzy - możecie robić z siebie ofiary jakichś wyimaginowanych prześladowań, ale do niczego was to nie doprowadzi. Jeżeli nie nauczycie się krytycyzmu wobec samego siebie, cały czas będziecie dreptać w miejscu. Dlatego właśnie wrzucanie onetowskich bon motów mnie obrusza - na tle tego tematu wręcz biją po oczach.
Nie stać was na merytoryczną krytykę? Śmiejecie się z "Układu", a sami walczycie z "pisiorami" i "moherami" mimo, że od przegranych przez PiS wyborów minęło tyle czasu.
P.S. Nie moderuję politycznego - robi to Wilku. Myślę, że po powrocie czule się wami zaopiekuje
