Krissu napisał(a):

|
W tej najwyższej też nie ma a atmosfera jest beznadziejna pomimo, że gra tam Torres i Ronaldo.
|
W moim subiektywnym odczuciu dzisiaj w Europie najlepiej pod wzgledem liczby ludzi na stadionach i poziomu ultrasowania prezentuja sie Niemcy. My idziemy chyba podobnym torem tj silniejsze eikpy rozwijaja "kulture" ultras i doping choc oczywiscie pod wzgledem frekwencji i infrastruktury jestesmy daleko w tyle.
Coz z tego, ze na mecze w Hiszpanii ludzi chodzi wiecej (czesto na jeden mecz wiecej niz u nas na jedna kolejke) ale poziom dopingu jest slaby albo zaden. Wlosi podobnie choc nieco lepiej pod wzgledem dopingu i ultrasowania. Na stadionach angielskich frekwencja bardzo dobra ale nie ma ultrasowania a doping czesto jest tylko chwilami i byle jaki.
Mnie jako kibica, bardziej piknika, ktory jednak wspiera swym gardlem swoja druzyne na calego kiedy tylko jest na stadionie podobaja sie oprawy i mocny zorganizowany doping. Pare razy bylem na B ostatnio i w porownaniu do dawnego C i okolic dychy to jest tragedia, ale i dla takich ludzi co przychodza na stadion z poduszka musi byc i nas miejsce. Ja na stadion przyszedlem pare lat temu i od razu pokochalem goraca atmosfere, nie chce zamieniac tego na kielbaski. Gdybym byl dzis kibicem Legii i mieszkal w Wawie to bym na stadion wcale nie przychodzil teraz (i nie jest to zwiazane z protestem kibicow L), po prostu na stadion przychodze poczuc atmosfere meczu, dopingowac, emocjonowac sie i cieszyc sie zwyciestwami, bramkami i atmosfera. I to mi sie wlasnie podoba
