|
Jaracie się tym Marcelo, a nawet na oczy go nie widzieliście. Może będzie dobry, a może będzie taki jak Hiszpanie Trzeciaka, którzy też na papierze wyglądają zajefajnie, a grają piach. To będzie można ocenić dopiero na własne oczy gdy wyjdzie grać w barwach Wisły. Jeśliby się sprawdził to mielibyśmy wreszcie dobrego młodego zmiennika dla Clebera i Głowy, którzy są obecnie zbyt dobrzy by ich wygryźć ze składu, ale w przyszłości mógłby ich zastąpić. Na pewno jeden Marcelo naszych problemów kadrowych nie załatwi bo pozbyliśmy się 5 niezłych grajków, a załatwiliśmy 2. Pozostaje wiara, że uda się jeszcze kogoś za darmo wyciągnąć. Najbardziej by się teraz skrzydłowy przydał bo na grę Łobodzińskiego żal patrzeć i nie mogę rozkminić czemu Skorża go wystawia. Na razie transfery wciąż na minus: bardziej się osłabiliśmy niż wzmocniliśmy.
|