Znamy już relację milicjantów i telewizji, a może teraz coś ze strony "kiboli-bandytów":
legia.com.pl napisał(a):
Z informacji Legia.com.pl wynika, że kilkusetosobowa grupa kibiców Legii pod eskortą policjantów wyruszyła spod "Rotundy" na stadion Polonii. Z ulicy Marszałkowskiej skręciła w Świętokrzyską, później w Mazowiecką, po czym przez pl. Piłsudskiego i pl. Bankowy dotarła w okolice ulicy Konwiktorskiej. Tam została skierowana przez funkcjonariuszy na plac przy skrzyżowaniu ulicy Sanguszki i Wisłostrady, a następnie otoczona ścisłym kordonem.
Do tego momentu policjanci nie używali siły. Tradycyjnie w takich sytuacjach w zatrzymanej grupie nie znalazły się osoby, które w trakcie przemarszu rzuciły kilka rac przy obiekcie Polonii i próbowały "urwać" się "konwojentom" (nasi informatorzy nie potwierdzają rewelacji GW, że doszło do jakichkolwiek starć tłumu z Policją, ani tym bardziej "demolowania Warszawy", jak wymyślił sobie onet.pl). Summa summarum w grupie otoczonej przez siły porządkowe znalazły się osoby, w tym kilkadziesiąt kobiet, które niczego złego - poza oczywiście znalezieniem się w nieodpowiednim miejscu i czasie - nie zrobiły.
Początkowo przy Wisłostradzie obyło się bez incydentów. Do czasu, gdy w ciemnościach zapłonęło kilka rac. Policja ruszyła wówczas w zgromadzenie i zaczęła pałowanie, nie zważając na wiek ani płeć. Po gazowaniu tłum wpadł w panikę, większość miała torsje i problemy z oddychaniem (wkrótce na miejscu pojawiły się karetki). Po kilku godzinach pacyfikacji rozpoczęła się operacja wywożenia zatrzymanych do komend i komisariatów. Z naszych informacji wynika, że noc spędzą na koszt Państwa, a rano będą sądzeni przez sądy grodzkie.
|
EDIT: Nie bronię kibiców, tylko staram się spojrzeć na to z innej strony, nikt mi za to nie wmówi że 700 kiboli demolowało stolicę.
Dla jasności, nie było mnie tam, więc sytuację znam jedynie z opisów świadków.
EDIT2: Wpis na jednej z legijnych stron: "ANNA--Moja corka tez jest zatrzymana malo wiem bo telefon jej padl. Bylam na komendzie wlasnie wrocilam i oficer sledczy powiedzial mi ze powinnam zlozyc zazalenie bo wieksza polowe zatrzymano nieslusznie.Sam nazwal to pokazowka.Pozdrawiam legionistow nie dajcie sie"