Właśnie w ten oto straszny sposób kibice rozprawiają się ze stolicą.
Łykacie wszystko co wam pod nos podsuną?!
Pamiętam waszą "demolkę" pod pubem przy stadionie w Kraku, pamiętam demolkę kibiców GKS wracających pociągiem z Tarnowa, pamiętam setki podobnych "strasznych burd".
Wstrzymajcie z łaski swojej od komentowania dopóki sytuacja nie zostanie wyjaśniona.