|
Koniec okienka, czas podsumowań i nie obchodzi mnie czy trafi do Wisły jeszcze jakiś piłkarz wożony przez managera od Węgier po Nową Zelandię.
Dużo pisać nie ma sensu bo wiele się nie działo. Jeszcze raz przekonaliśmy się, że za darmo potencjału ofensywnego nie da się wzmocnić, pewnie dlatego Wisłę zasili tylko obrońcy, widocznie o tych łatwiej.
Cieszy mnie bardzo sprawa Marcelo, z jednej strony dlatego że w obronie grają leciwi Głowacki Cleber czy Baszczyński, dzięki Bogu piłkarsko ciągle świetni ale grać wiecznie nie będą, a przecież Kokoszka postanowił się wybarać na kurs włoskiego. Z drugiej strony, dlatego że Bednarzowi wreszcie (mam nadzieję) coś się udało i może Boss da sobie spokój z pomysłami etatów dla działaczy z minionej epoki.
Martwi szczególnie, o czym już wspomniałem, brak wzmocnienia potencjału ofensywnego, Brożek z Boguskim są motorami drużyny, czasem, jak przeciwnik mało wymagający wspiera ich Jirsak, Zieniu to bardziej doświadczeniem. Aż strach pomyśleć kto będzie strzelać bramki jak tych piłkarzy wyeliminują kartki i kontuzje, no wiem Cleber, ale to raczej z karnych.
Najbardziej martwi mnie jednak tak łatwe odpuszczenie Lewandowskiego, klub o takiej pozycji powinien umieć dostrzec taki talent i przekonać piłkarza do popisania kontraktu, i mało przkonują mnie tłumaczenia dyrektora, że piłkarz chciał tyle co Brożek, innymi rzeczami młodego zawodnika też można przekonać, no cóż widocznie przełom maja i czerwca to jednak lepszy okres okres na nurkowanie, niż łowienie talentów innym sprzed nosa...
Dziwne to było okienko, z jednej strony ciągnące się w nieskończoność rozmowy z Neim, z drugiej jakieś afery z zachodzącą gwiazdą w tle. Koniec końców, złe wrażenie osłodził transfer brazylijskiego stopera, oby ten piłkarz był jednak wiekszym wzmocnieniem niż jego rodak, transferowany 3 lata temu, podobnie rzutem na taśmę.
Pozdr.
P.s. Ciekawe kto wypatrzył tych chłopaków do ME i dlaczego znów sami obrońcy, ale fajnie przeczytać info, że jednak ktoś w tym klubie myśli o przyszłości.
Nie! Jeszcze trochę! Mamy czas! Bo widzicie
Do stracenia nikt z nas nie ma nic - i tyle!
A więc krzyczmy! Krótką chwilę - całe życie!
Nim znikniemy - głośno krzyczmy krótką chwilę!
Kasperczak trzymaj się!!!
|