emsi napisał(a):

Za adaptację filmową lepszą niż wersja literacka ja i nie tylko ja, a uznani krytycy tak literatury jak i filmu uznają, Lśnienie - wyreżyserowane przez Stanleya Kubricka.
Zaadopotowa on powieść Stephena Kinga zmieniając kilka elementów, które według reżysera były mniej udane (Jack Torrance w weersji filmowje biegał z siekierą po pustym hotelu, natomiast w książce z młotkiem) Kubrick uznał młotek za mniej filmowy i zamienił go.
Zbudował uczucie grozy poprzez odwrócenie konwencjitzn - tzn miejsca najmocniej oświetlone wzbudza w jego filmie strach i zagrożenie, ciemność ukrywa i daje bezpieczeństwo, podobnie z muzyką jej brak zapowiada sceny grozy, nie na odwrót co jest zawsze stosowane w horrorze.
Reżyser dodał również labirynt w którym ucieka sym Jacka i jeszcze pare elementów, które uatrakcyjniły zdecydowanie fabułę.
Lśnienie średnio udana książka Stephena Kinga została rozsławiona właśnie dzięki filmowi i jest to jeden z nielicznych przykładów, gdzie film przerósł pierwowzór literacki.
Jako ciekawostkę dodam, że Stephen King nigdy nie pogodzi.ł się ze zmianami jakie poczynił w jego fabule literackiej Kubrick i nakręcił wersję trzy odcinkową dokładnie odtwarzającą literacką wersję, która okazała się wielką klapą i nie dorasta do pięt wizji mistrza Kubricka.
Z filmów, które przerosły swój pierwowzór literacki należy jeszcze wymienić również Stanleya Kubricka 2001 Odyseja Kosmiczna,, który stał sie kamieniem milowym w historii kina wogóle i chyba najważniejszym filmem gatunku SF, a bardzo mało osób wie, czy zwraca uwagę, że powstał na podstawie książki i w wersji filmowej jest ceniony o wiele bardziej zarówno przez krytyków jak i przez samych widzów i czytelników.
Wiięc jak widać zdarza się, że film jesty lepszy od książki lecz są to tylko bardzo rzadkie przypadki potwierdzające regułę.
Jak będą jakieś pytania na temat adaptacji to z chęcią odpowiem.
Pozdrawiam
|
Po pierwsze : King nie nakręcił żadnego filmu czy serialu.Jedynie był producentem i pisał scenariusze (także do Lśnienia , ale Kubrick ten scenariusz odrzucił).Mini serial nakręcił Mick Garris a nie Stephen King !!!
Po drugie: Film świetny ,ale nie ma wiele wspólnego z książką.
Po trzecie: Ani serial ani film nie oddaje nawet w połowie napiecia ,jakie King stworzył w swojej książce.
pozdro