Temat taki jaki tytuł. Pytanie do tych kumatych co byli w mojej sytuacji (1500 netto w szkole bez szans na poprawę przez najbliższe lata) i nie bali się przekwalifikować. Chodzi mi o jakąś podyplomówkę - ze względu na wiek (ponad trzy dychy) i pieniądze kolejne studia 3 czy 5-letnie nie wchodzą w grę. Jako,że nie jestem z Krakowa proszę się nie bać,że skradnę komuś pomysł
