|
Po co? Pietia jest fighterem, nie cofa nogi, dobrze gra głową, tylko lewa noga i ciąg na bramkę = klasyka na tej pozycji. Zień schodzi do środka, zostawia mu miejsce, wędruje po boisku i rzuca piły na Brożka. W teorii zgrzytu nie ma. Żeby jeszcze forma wróciła (mocno w to wierzę).
|