Oldpara napisał(a):
|
Gówno prawda. Zieńczuk gra całkiem ok, tylko ma mniej szczęścia niż w zeszłym sezonie kiedy wszystko mu wchodziło do bramki. Strzał z Barceloną po którym był ten bramkowy róg był bardzo podobny do strzału w zeszłym sezonie z Legią, który dał nam zwycięstwo. Pierwsza klasa.. plasowany, z pierwszej piłki, mocny i celny. Tylko Valdez obronił a Mucha nie. I tak wygląda początek sezonu Zieńczuka, gra dobrze, trzyma poziom, ale nie wchodzi tak jak wchodziło.
|
Po co sie od razu tak denerwowac. Zauwaz, ze cos musi byc na rzeczy, skoro sam Marek powiedzial, ze na razie zupelnie mu nie idzie. Poza tym strzalem z Barca, oddal chyba jeszcze tylko jeden/dwa we wszystkich dotychczasowych meczach w tej rundzie.
Moim zdaniem Zieniu za czesto szuka Pawla w ataku dlugimi pilkami. Moze powinien czesciej szukac innych partnerow, lub tez probowac schodzic do srodka.
W zadnym razie, nie staram sie po nim jechac (popularne slowo), chocby z szacunku do tego co zrobil w poprzednim sezonie. Ciagle mocno na niego licze, bo wiem ze stac go na lepsza gre. Nawet bez formy i tak jest o wiele lepszy od Lobodzinskiego. Ma nieporownywalnie lepszy strzal i dosrodkowanie i nie unika walki w defensywie.
Nie ma sie jednak co oszukiwac. Bilans naszych skrzydlowych w 4 meczach ligowych i 4 pucharowych, to jak na razie jedna asysta Zienia przeciwko Beitarowi i zero strzelonych bramek. Jest kiepsko.