Ja akurat w kwestii Steca popieram 7 kotow - lubic go nie lubie ale to tak zupelnie inny poziom jak i typ czlowieka w porownaniu do zelmena ,koltonia itp.
A co do picia to prawda jest taka ze pic trza umic

.Jasne ze zawodnik moze dac w palnik, tyle ja Benhalera rozumiem - co innego jak konczysz mecz, idziesz do domu( i jak masz sile) to na balety, a co innego jak jestes na kadrze.
Jeszcze w kwestii Legii - panowie z Wawy, siedzicie w temacie wiec jak sie zapatrujecie na przyszlosc , ile to sie bedzie ciagnelo jeszcze? ,bo jak Was rozumiem, to brak mi tego Waszego '.......niecia' na trybunie i przy takim pikniku jak jest teraz to osobie postronnej sie w ogole meczu nie chce ogladac.
A tak jak patrze z boku , to ten konflikt wyglada na nie do zakonczenia(jedyna realna opcja to odejscie iti no ale na to sie nie zanosi)