Wyświetl pojedynczy post
Arked
Senior Member
 
Od: 01.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3775
Stary 01.09.2008, 22:45
wolfy napisał(a):Wyświetl post
A-cha. Już to widzę oczami wyobraźni - utrzymujemy skauta w Brazylii, żeby raz na jakiś czas kupić stamtąd zawodnika. Ty chyba pomyliłeś nas jakimś bogatym zespołem, dysponującym wysokim budżetem, szeroką kadrą szkoleniową i systemem szkolenia młodzieży. Że o bazie treningowej nie wspomnę...

Co innego raz na jakiś czas ściągnąć z Ameryki Płd. jakiegoś ambitnego zawodnika, który zechce u nas zdobyć europejskie szlify przed przejściem do silniejszego klubu(Diaz, Marcelo), co innego ściągać stamtąd i szkolić na dużą skalę zawodników. A wyciągnięcie z Brazylii ukształtowanego zawodnika na wysokim poziomie -
Nie musi to być skaut tylko na Brazylię. Może przecież obserwować całą Amerykę Płd. (intensywny monitoring mediów, zdobywanie kontaktów w poszczególnych krajach, oglądanie najciekawszych zawodników na żywo). Jest to wykonalne. Utrzymanie takich skautów może być kosztowne ale na pewno się opłaci. Kupując nawet raz na rok sprawdzonego zawodnika, wzmacniamy skład i stwarzamy realne szanse na duży zysk w przypadku jego wypromowania i sprzedaży.

Nigdzie nie napisałem, że musimy kupować gwiazdy południowoamerykańskiej piłki. Chodzi mi o pozyskiwanie zawodników właśnie pokroju Diaza czy Marcelo.

Nigdy nie zgodzę się z argumentami o rzekomym wydrenowaniu rynku południowoamerykańskiego i praktycznej niemożności pozyskania z tamtąd ukształtowanych zwodników na wysokim poziomie (jak na nasze warunki). Udało się to Legii (Roger), Zagłebiu (Arboleda), Lechowi (Rengifo, Quinteros itd.) oraz wielu klubom środkowo i wschodnioeurpejskim na poziomie finansowym zbliżonym do naszego. Trzeba po prostu działać, a nie wmawiać sobie, że już wszystkich najlepszych wykupili.
Ostatnio edytowane przez Arked : 01.09.2008 o godz. 22:52.
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
Odpowiedz cytując