|
Zero niespodzianki w tej "szybkiej" - dwójka kumatych puentuje na lewo i prawo, iwański robi za poetę, a wyłysiały i wyczesany robią za znawców - statystyków. Choć wolałbym ich w roli statystów.
Program jedzie po wierzchu, bo to w końcu publiczna, najwięcej do wykazania ma Szostek i pewnie dlatego w zeszłotygodniowym programie ogłaszał wszem i wobec, że Bełchatowianom należał się karny za faul Pawełka na Costlym, by w niespełna 2 dni później, na łamach "Piłki Nożnej", chwalić sędziego za niepodyktowanie jedenastki w tej samej sytuacji(!)
Szybka piłka: wolę sie bawić w justiny i inne sopcasty niż przesiedzieć pół godziny i oglądać slapstikową komedyjkę made by TVP.
|