Marszałek napisał(a):

Wraz ze ściągnięciem Marcelo mamy do czynienia z precedensem na dość dużą skalę. Otóż przyszedł do Nas zawodnik na dorobku,prezentujący się dość okazale w statystykach i będący podstawowym piłkarzem Santosu, w silnej lidze. Jeśli Marcello się wybije, i uda się go sprzedać na zachód za dobre piniądze do znaczącego klubu, to wtedy namówienie do gry młodego, perspyktywicznego, grającego w dobrym klubie zawodnika z Brazylii będzie o niebo prostsze.
Żeby była jasność,nie chodzi mi tutaj o tabuny "zdolnych", ale tylko w oczach menagerów kopaczy made in Pogoń Szczecin. Chodzi mi o naprawdę bardzo dobrych zawodników, którzy grają w podstawowych skladach swoich zespołów. Bo nie każdy Brazylijczyk musi od razu wpaść w łapy Interu czy Milanu, bądż Tottenhamu , nie. Powiem więcej,takie kluby mogace zapłacić gigantyczne pieniądze, z miłą chęcią będą obserwować zawodnika, który gra w średniej lidze polskiej. Widzą jak się chłopak aklimatyzyje w Europie itd. Zawsze to coś, a ileż taniej dla takiego klubu,bo przecież nie jest tajemnicą,ze skupują oni róznych graczy,aby ich później wypożyczać do słabszych lig, żeby zobaczyć czy sie sprawdzają. Sądzicie,że ten transfer uszedł uwadze możnym tej pilki i menagerów, ktorzy tym interesem trzęsą? Nie sądze. Nie stać ich na przeoczenie takich ruchów. Oni oceniają,analizują a jak się gość bedzie sprawdzać, szczególnie w meczach pucharowych, to kupią go za jakieś 5 mln euro. My się będziemy cieszyć jak dzieci, a oni będą mieć gotowy sprawdzony produkt. Wszyscy zadowoleni.
|
do tego trzeba mieć bazę treningową z prawdziwego zdarzenia. Nam jeszcze w tym bardzo daleko. Pomysł chyba dobry, tak robią kluby francuskie, szwajcarskie