7 kotów napisał(a):

|
Ale i tak mamy super w porownaniu z MU, bo my przynajmniej z tymi baranami z sasiedztwa nie przegrywamy.
|
Jest na tym forum parę osób, które pamiętają zwycięską bramkę niejakiego Krzysztofa Dudy, z tuzin lat temu. I to na naszym stadionie. Dlatego do derbów zalecam podchodzić z pokorą: ważniejsza od wyniku jest walka, no i pamięć o tym, że gramy z ekipą cierpiętników, przerzutów i płaczków.
Zresztą po co operować słowem "potęga", skoro sam pezetpeer Filipiok z wypiekami na twarzy wysławia swoją czosnkową eskadrę pod niebiosa za ledwie wyczołgany remis

najlepszą wizytówką jest zawsze mina rywala po starciu.
Co do ich dendrologicznej oprawy - korzeniami to mogą sięgać miasta, ale niekoniecznie Krakowa. Kazimierz pasuje bardziej.
I tak oto, w poczuciu wielkości, przelecą tę ligę kontrując na własnym stadionie i zbierając baty na wyjazdach. Ale życzę im utrzymania i zachowania posady dla Doktora: wiadomo, że jest unikatem, jego myśl szkoleniowa niezmącona, po kilku latach daje wreszcie rezultaty. Ustawienie Wasiluka w roli lewoskrzydłowego to trenerski majstersztyk, rzekłbym - cymes!
Czekamy na więcej, a nuż widelec na prawej flance zadebiutuje kiedyś Cabaj
