|
emjot, sprawa jest prosta.
Zakładamy scenariusz, że Wisła rozmawia z Romeu na temat jego przejścia za pół roku do nas. Rozmowy się toczą po cichu, nagle u nas w prasie pojawia się informacja, że klub z Polski podbiera Fluminense zawodnika. Komuś w Brazylii zapala się czerwona lampka i zaczyna walczyć o nowy kontrakt dla zawodnika. Dla Wisły to sytuacja wybitnie niekorzystna.
Wygląda na to, że po prostu Wisła negocjowała z zawodnikiem (bądź nadal negocjuje), po cichu, wiedząc jak wygląda sprawa z kontraktem. No i nagle wszystko niepotrzebnie wypłynęło i sytuacja się komplikuje. Fluminense teraz łatwo nie odpuści.
|