|
@ pan Dudi:
Absolutnie nie.
Kibicem nie jest sie z przymusu tylko z wlasnego wyboru, dlatego mnie np smieszy swiete oburzenie, ze jakis kopacz nie podszedl z gratulacjami ze jeden z drugim gibali 1000km, bo wbrew pozorom to nie jest jego psi obowiazek - jak pisze Kreseq -, tylko moze byc bardzo ladny i mily gest.
Aha, i bardzo prosze o wyopisanie mi pilkarzy, ktorzy to graja dla kibicow.
|