Gdyby mecz Cra-Wis skonczyl sie w 45 minucie, to byloby dla mnie idealnie, tak jest tylko bardzo dobrze.
Lech ma problemy i wydaje mi sie ze im dluzej bedzie grac w pucharach, tym gorzej bedzie radzil sobie w lidze.
Sklad jest, kibice sa, atmosfera niby tez jest, trener...jest ale nic wiecej o nim powiedziec nie moge.
Nadal graja ladny, ofensywny football ale nie zawsze przeklada sie to na wynik. Mysle ze to problem w psychice,mentalnosci zawodnikow, swiadomosci.
Inna sprawa to Arka...graja w dobrym i rozwaznym stylu. Nie sa to ogorki bo wiekszosc graczy ma doswiadczenie ligowe i to wieloletnie. Sadze ze jednak Arka spuchnie po pewnym czasie i zacznie notorycznie gubic punkty.
Tragiczna sytuacja w Gorniku. Jednak nie Jagiellonia jest najslabiej grajaca druzyna. Jesli nic sie nie zmieni w grze Zabrzan to beda oni pierwszym zespolem ktory spadnie z ligi.
Nasza gra jaka byla kazdy widzial. Na tle slabiutkiego Gornika zaprezentowalismy sie poprawnie.
Gdyby nie zabawy pod polem karnym,czesty brak skutecznosci i dokladnosci to moglo by byc z 6-7:0
Nie ma co jednak na podstawie tego jednego meczu oceniac jak bedzie w przyszlosci.
Jest coraz lepiej i to duzy plus. Dwa tygodnie na poukadalnie tego i owego i osobiscie licze ze z meczu na mecz bedziemy prezentowac sie jeszcze lepiej.
Zdziwilem sie ze na lawce zasiadl Pan Giza, gdyz bylem swiecie przekonany iz otrzymal on powolanie na paraolimpiade. Moze kontuzja wykluczyla go z wystepu w imprezie?
Cieszy powrot Inakiego Astiza. Dwie malo ciekawe interwencje, ale reszta na wysokim poziomie. Rzeznik na swojej nominalnej pozycji, brak Kielbowicza, brak Gizy = recepta na sukces

Akcja przy bramce Rogera jak dla mnie kozacka.
Co do zachowania po meczu...Jedno slowo : Rzezniczak. Psim obowiazkiem jest podejsc nawet po najgorszym meczu do kibicow i podziekowac im ze tlukli sie setki kilometrow, wyrabiali wizy itp by byc z druzyna. Inna sprawa ze odwracanie sie do kibicow to juz lekka przesada.