|
No , dobrze sie stalo - nie przegralismy z lajzami a zolte swiatelko sie zapalilo, bo lajzy napedzily nam troche strachu.
Nie mam zamiaru wyzywac sie na tym i tamtym ale kilka kwestii staje sie jasnych i dobrze ze nasz trener to szybko zobaczyl.
Niepokonani od piamietnego roku 199 ktoregos - pamietam do dzis ten bol po 0-1.
Teraz operacja kuchenki i trzeba im pokazac miejsce w szyku.
ps , byli od nas na tym meczu oficjalnie?, bo w radiu krk zabrzmialo to dziwnie
|