Mecz powinniśmy wygrać, gdyby nie zabrakło skuteczności w drugiej połowie, czy gdyby sędzia odgwizdał choć jeden z 2 karnych, który się Wiśle należał, ale nie ma też co się załamywać. Derby zawsze były, są i będą ciężkie i wyrównane niezależnie od formy obu zespołów i zawsze trzeba się liczyć z remisem, nawet jeśli nikogo on do końca nie zadowala. Widać było brak Pawełka, przez co obrońcy nie mieli zaufania do bramkarza i sami popełniali proste błędy.
Ogryzek napisał(a):

|
2. Głupi, bezmyślny faul Clebera. Z Bełchatowem samobój teraz karny.... co się z nim dzieje?!
|
Dokładnie. Głłupie kartki, samobój, bezsensowny faul w polu karnym. Cleber ma też dobre interwencje, ale nie zmieniają tego, że jest znacznie bardziej niepewny niż w zeszłym sezonie.
nesta napisał(a):

Drugi blad, moze jeszcze wiekszy. Wejscie Dawidowskiego na boisko. Na lawce byl wtedy Niedzielan - szybki, dobry technicznie, w sam raz na taka gre kiedy Cracovia zostawila duzo miejsca i Malecki.
Nikt mi nie powie, ze to nie sa jakies poza boiskowe uklady, majace na celu wypromowanie zawodnika.
|
Nie kompromituj się takimi zarzutami wobec Skorży.