Niektórzy z Was podczas meczu mają tak zmienne nastroje jak, za przeproszeniem, baby

Jeden pisze, że Jirsak gra beznadziejnie, inny wynosi pod niebiosa. To samo z Cantoro. Już chcieliście wyrzucać ze składu 2/3 zawodników. Sędzia niby wypaczył wynik. A Cleber to podobno w ogóle miał same nieudane interwencje, tylko przeszkadzał na boisku...
Aż trudno uwierzyć, że coś takiego można wyczytać tydzień po zwycięstwie nad jedną z czterech najlepszych drużyn w Europie. Nawet biorąc pod uwagę przebieg derbów. W sumie sprawiedliwy remis, choć dominacja pod koniec każdej połówki (zapewne z powodu przewagi kondycji fizycznej) wskazywała Wisłę jako drużynę nieco lepszą. Zwycięstwa u siebie i sporadyczne gubienie punktów na wyjazdach i tak daje mistrza. Byle nie przegrywać w meczach z Lechem i Legią.
Z Łobodzińskim trzeba chyba poeksperymentować na innych pozycjach lub pokombinować z jego rolą w zespole. Ten zespół może ładnie powalczyć z Tottenhamem i jestem przekonany, że to zrobi. Pytanie tylko czy przez prawie cały mecz (jak z Barcą) czy przez 25 minut (jak z Cracovią).
Najbliższe dwa arcyciekawe mecze:
z Lechem 14.09.
z Tottenhamem 18.09.