Szkoda pierwszej połowy ale derby to derby, nie daliśmy ciała i Cracovia od 96 roku dalej nie może nas pokonać... Brawo za to że nasi w ostatnich minutach nie grali na czas ale cisneli do końca.
Po pierwszej połowie wydawało mi się że chyba Majewski nafaszerował swoich gfrajków wiaderkiem wiagry
