Tak skandalicznej nieporadnosci w wykonaniu obu druzyn, nie widzialem juz od dawna w Premiership.
Jeden wielki piknic , nawet nie wiem czy sie chlopaki spocili. Takiego Joe Cola pierwszy raz dostrzeglem w 45 min (wczesniej bylem pewien, ze nie gra).
Az sie prosi o wygloszenie teorii spiskowej, bo to ze nagle 22 zawodnikow gra zupelnie do banii i bez wiekszego zaangazowania, to sie raczej nie zdarza. Do tego dwie maksymalnie kuriozalne bramki, ze juz bardziej kuriozalne chyba nie mogly byc.
Na koniec Scolari z De Ramosem mega szczesliwi gratuluja sobie wzajemnie remisu. Moze byli nim zainteresowani od poczatku ?
Po takim meczu trudno wyroznic najlepszego pilkarza Tottenhamu. O wiele latwiej wytypowac najgorszego. Swoj glos oddaje na Modrica.