Mamy dwa kluby w grze. Zakładamy, że Białorusini w LM (w grupie śmierci z Realem, Juve i Zenitem SP) cudów nie zrobią, a Finowie, Irlandczycy i Litwini dużo silniejszych rywali (Racing Santander, Hertha, Sampdoria) nie wyeliminują w I rundzie Pucharu UEFA. Więc wszystko wskazuje na to, że Polska utrzyma 27. pozycję w rankingu narodowym!
(wiem, że to już było, ale jeszcze raz w skrócie)
-----
Mistrz Polski zagra począwszy od
I rundy eliminacyjnej LM.
Później czeka
II i
III runda el.LM. Dopiero po tym
faza grupowa LM (32 drużyny).
- Odpadnięcie w I rundzie el.LM -> koniec przygody z pucharami
- Odpadnięcie w II rundzie el.LM -> IV runda PUEFA
- Odpadnięcie w III rundzie el.LM -> faza grupowa PUEFA
Trzecia drużyna ekstraklasy zagra od
I rundy PUEFA.
Wicemistrz Polski zagra od
II rundy PUEFA.
Zdobywca Pucharu Polski zagra od
III rundy PUEFA.
Do przejścia
IV runda PUEFA i dopiero
faza grupowa PUEFA (48 drużyn).
-----
O ile I i II runda el.LM to nie jest powód do bólu głowy, to w III rundzie el.LM można trafić na drużynę klasy np. mistrza Szwajcarii, Grecji lub Belgii. I tutaj rozgrywa się bezpośrednia walka o fazę grupową LM.
Prawdę mówiąc nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy: punkty w pucharach tej jesieni nie mają wielkiego znaczenia. Aby odczuć różnicę latem 2009 polskie zespoły musiałyby zanotować rewelacyjne występy w tegorocznej edycji PUEFA (praktycznie i Lech i Wisła musiałyby przejść z powodzeniem fazę grupową...).
Oczywiście warto zbierać punkty do rankingu klubowego, jest wtedy większa szansa na rozstawienie.
P.S. Zauważcie, że pod kątem europejskich pucharów zdobywca PP jest w lepszej sytuacji od 2. i 3. drużyny ekstraklasy
