Marszałek napisał(a):

No to już jest odpowiedź czemu nikt o tego chlopca tak bardzo nie zabiega. Jeśli jest to prawda to mająkontrakt ważny do 2011, bo pewnie Santos go przedłużył i bez odstepnego nikomu go nie odda. A jeśli na siłę będą go starali się go tutaj sciągnąc to Federacja Brazylijska może nie przysyłac i z dwa miechy certyfikatu. Tak się transferów nie załatwia. Albo gościowi kończy się umowa i podpisuje z nowym pracodawcą, nikt mu teog nie zabroni, lub placi się za zawodnika. Niestety, ale wygląda a to ,ze Bednarz kombinuje coś nowego w sferze transferów ustalmy jedno. Taki chlop kosztuje i nikt go za darmo nie odda.
|
Wydaje mi się, że takie postanowienie kontraktu, który uzależnia jego przedłużenie wyłącznie od woli klubu jest niedopuszczalne. Nie tak czasem było z Dohlą?