|
Moim zdaniem taki piłkarz jak Diego Tristan na pewno by się przydał. Cóż z tego ,że ma 32 lata. Facet z jego doświadczeniem gdyby popracować nad nim kondycyjnie i wytrzymałościowo stałby się w naszej ziemniaczano-buraczanej Ekstraklasie magikiem. O walorach marketingowych i prestiżowych nie trzeba chyba mówić.
W tej całej sytuacji najbardziej dziwi mnie fakt zaniechania tego transferu jeżeli wszystko było dograne. Pewnie,że zawsze władze naszego klubu mają prawo do zerwania negocjacji ale chyba w sytuacji kiedy są ku temu ważne przesłanki. Specjalnie jakoś bym tutaj Bednarza nie obciążał odpowiedzialnością. On pewnie dograł wszystko a spieprzył (czytaj RN się nie zgodziła) kto inny. Odnoszę wrażenie ,że tego typu sytuacje , pozorowanie działań transferowych , kluczenie, zwodzenie kibiców jest obecne w polityce Wisły nie od dziś i nie jeden dyrektor sportowy się już w Wiśle na tym przejechał. Po raz pierwszy jednak druga strona (zawodnik i jego menadżer) ową sprawę nagłaśniają ,dają sygnał dla rynku - Wisła nie jest wiarygodna. Takie działania szkodzą klubowi a klub milczy ,nie dementuje.
Pewnie ,że jest taka opcja ,że Bednarz znalazł kogoś innego , może nabrał podejrzeń do aktualnej dyspozycji Tristana (bo może te negocjacje za gładko poszły)... różnie może być. Może przez moment zawahał się czy nie popełnia błędu Legii ,która przy pomocy biura turystycznego Trzeciak Travel sprowadziła wesołe hiszpańskie trio (o łącznych rocznych zarobkach przekraczających 1,3 mln euro) ,które zupełnie nie nadaje się do gry nawet na poziomie rozgrywek Młodej Ekstraklasy. Jeżeli były podejrzenia o stan zdrowotny to dlaczego tak pochopnie zrezygnowano nie przeprowadzając gruntownych testów medycznych Tristanowi ,żeby wykluczyć ewentualne wątpliwości.
PS. Kurde na transfermarkt.de Marcel jest u nas
Ostatnio edytowane przez Bronex : 29.08.2008 o godz. 23:52.
|