Czasami wielkie transfery nie przekładają się na wielką grę. Przypomnijcie sobie co wyczyniał mocarny monachijski
Bayern w PUEFA nie dalej jak na wiosnę bieżącego roku. Cudem wyszli z opresji w ćwierćfinale, odpadli z hukiem rundę później. W tym roku podobną rolę przyjmuje potężny
AC Milan. I mogę się nieco ryzykownie założyć, że nie wygra pucharu
Jak już napisałem wyżej na dwumeczu z
Hotspurs świat się nie kończy. Ważniejsze są wnioski, jakie wyciągnie klub z przygody pod tytułem "Europejskie puchary 2008". Swego czasu bardzo, ale to bardzo liczyłem na naukę wyciągniętą ze znamiennej kompromitacji z Norwegami. Nie udało się, mija właśnie 5 lat i stoimy w miejscu.
Ale ciągle wypada wierzyć, może wbrew logice, że ten trzydziestotysięczny stadion buduje się w jakimś ambitnym celu (nie tylko do celebracji n-tego tytułu mistrza Polski

); że po 2012 roku koniunktura się rozkręci i za 10 lat będziemy mieć trzy kluby w LM***
*** - dobra, żartowałem, dwa wystarczą 