|
Tottenham Hotspur - ładna nazwa, ciekawe stroje, piękny stadion i duże pieniądze.
Będę chyba pierwszym na tym forum, który otwarcie pisze, że przeciwnik jest spokojnie do ogrania.
Pomimo wielkich nazwisk, mocarstwowych planów i aktywności na rynku transferowym, osobiście w ten zespół nie wierzę. Obecna sytuacja strasznie kojarzy mi się z Manchesterem City. Ówczesny trener Kevin Keagan miał do dyspozycji wielkie pieniądze, gwiazdy światowego formatu(Anelka), obiecywał góry, a skończyło się na Wielkopolsce.
Pamiętam, jak dwa lata temu Wisła mierzyła się z Blackburn Rovers. Choć Spurs wydają się na papierze znacznie mocniejsi, to jednak nie wydaje mi się, aby w obecnej formie zdecydowanie przewyższali Rovers. Wisła prowadzona przez Dragomira Okukę niemal pokonała Anglików, a jakiego formatu była ta drużyna, przekonaliśmy się w dalszej części sezonu(chodzi mi tutaj o 8 miejsce).
W obecnej piłce wszystko jest możliwe. Jeśli potrafiliśmy postawić się wielkiej Barcelonie, to tym bardziej Tottenham nie będzie miał z Wisłą lekko.
Nawet jak odpadniemy, to nie ma co załamywać rąk. Platini to nasz człowiek w UEFA i załatwił kwalifikacje, w których będzie decydowała realna klasa drużyny, a nie szczęście w losowaniu.
|