Przesadzacie z tym fatum. Słusznie
thechris napisał wyżej, brak rozstawienia to efekt straconych szans ze
słabszymi rywalami, które teraz bolą: Anderlecht, PAO, Valerenga, Tbilisi.
Klub musi grać
systematycznie na europejskim poziomie. Niech to nawet będzie nokautowaniem przeciwników w lidze składem za grube pieniądze. Ale 2-3 lata nabiłoby tyle punktów (przy wsparciu innego polskiego reprezentanta, np. Lecha), że dałoby Polakom stałe miejsce w LM. Szacunek dla władz za zbudowanie silnego zespołu, utrzymującego się na szczycie polskiej (niestety, na europejskim poziomie mizernej) ligi: 6 tytułów w 11 lat, 10x podium, status niepodważalnie najlepszej drużyny w tym okresie. Ale istnieje potrzeba czegoś więcej, przynajmniej
ośmiu meczów z najlepszymi w Europie na sezon, nie dwóch na dwa sezony
Los ma za nic historię. Jeśli za rok w losowaniu będzie znów 20 zespołów to znów będziemy mieć dokładnie 5% szans na wylosowanie najmocniejszego, nie mniej i nie więcej. Choć szykuje się reforma rozgrywek i wychodzi na to, że priorytetem jest
1. miejsce w lidze (w co nie wątpię). Jeszcze w tej chwili cel podstawowy to pobicie londyńczyków (również nie wątpię

). Ale później, gdzieś tak od stycznia, wszystkim w głowie powinno świecić zbudowanie silnego składu na przyszłoroczne boje (a to już niestety bardzo wątpliwe, chciałbym się mile zaskoczyć).
Co do starcia z THFC...
Wiem, że rankingi kłamią, ale jednak: Tottenham to w rankingu klubowym obecnie około 16. pozycja w Europie. W 2003 Parma i Lazio były dużo wyżej, w TOP10 - więc traktujmy to jako dobry omen 8)
A tak na poważnie to gigant, machina biznesowa (wejdźcie sobie na ich WWW). Oddalibyśmy pół stadionu za skład Spursów

Ale właśnie odeszła legenda Robbie Keane. Poza tym szkoda, że nie ma już słynnego (
znanego również w Europie) golkipera Paula Robinsona.